09.02.2016

Everglades National Park latem - komary vs. krokodyle 1:0

Na samym początku muszę uprzedzić - opisując Everglades ciężko mi będzie zachować obiektywizm, bo zwiedzaliśmy ten park w absolutnym anty-sezonie, czyli latem. I się odrobinę rozczarowaliśmy:( 
Podobno zimą to zupełnie inne miejsce. 
Podobno jest tu wówczas pięknie. 
Podobno... 

Pewnie podobne odczucia mają osoby odwiedzające obłędne, kalifornijskie pustynie w ciągu lata, kiedy wszystko jest wypalone na szary pył, a upał ścina z nóg. Mówię Wam, zimą i wiosną to zupełnie inna bajka! 

Jak my zapamiętaliśmy Everglades? Jedną ręką ścieraliśmy pot z czoła, drugą staraliśmy się odganiać tysiące komarów. Było niewiarygodnie parno, niewiarygodnie gorąco. Nasze ubrania cuchnęły repelentem. Jego duszny zapach przeszkadzał chyba bardziej nam, niż owadom... Po raz pierwszy od czasu pobytu na Alasce sięgneliśmy po moskitiery zasłaniające twarz. Zwierzaków widzieliśmy stosunkowo mało, jak na to, do czego przyzwyczaiły nas inne amerykańskie parki. A może po prostu byliśmy mniej uważni, pochłonięci walką z insektami, otumanieni parnym upałem. Także jeśli planujecie się wybrać na "river of grass" latem (my byliśmy w połowie czerwca) to osobiście nie polecam. 

A tak prezentował się Everglades National Park podczas naszego pobytu.



Everglades wyglądają jak mokradła, ale tak naprawdę to płynąca bardzo, bardzo wolno (pół kilometra na dzień) rzeka, szeroka na 90, długa na 150 km. Dawniej Everglades było dwa razy większe, ale znaczną część terenu osuszono i zagarnięto pod różne inwestycje i tereny mieszkalne. 


Obecnie teren "mokradeł" chroniony jest zarówno jako  Rezerwat Biosfery UNESCO, jak i amerykański park narodowy, znajduje się on również na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości. Zamieszkują tu 23 gatunki zagrożone wyginięciem. Jest to największy las namorzynowy na całej północnej półkuli!



Everglades to jedyne miejsce na świecie, gdzie można spotkać zarówno krokodyle, jak i aligatory. O tych drapieżnikach pisałam już trochę w poście o nowoorleańskich Jean Lafitte Swamps (klik!)

Ile aligatorów znajduje się na obrazku?

Rdzenni mieszkańcy tych terenów określali Everglades mianem "pahayokee" dosłownie trawiasta woda, ale ładniej chyba będzie "rzeka trawy".



Podobno żyje tu tyle ptactwa, że gdy wzbija się ono w powietrze, to niebo ciemnieje. My widzieliśmy dosłownie kilka interesujących sztuk, wśród nich sępnika różowogłowego (turkey vilture), kormorana i jeden z gatunków jastrzębia. 

Kormoran


Osiągający do 2 metrów długości, popularny i niegroźny black rat snake

Samiec jaszczurki Anole prezentuje swoje wdzięki.

I tak jak Everglades nie oczarował nas ani odrobinkę, tak nie sposób przecenić jego znaczenia dla środowiska naturalnego. Pod tym względem jest jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym parkiem USA. Dość wspomnieć o tym, że zapewnia wodę pitną dla 1/3 mieszkańców Florydy.

Zamaskowany Tomi. Moskitierę na głowę kupiliśmy chyba za $5 przed wylotem na Alaskę. Jedne z lepiej wydanych pieniędzy.

A na koniec jeszcze taka przestroga: zanim skorzystasz ze zjeżdżalni do wody, dobrze się rozejrzyj ;)


11 komentarzy:

  1. Nie byłam nigdy w Stanach, ale Everglades są szalenie popularne w Hollywood i pojawiają się w chyba każdym filmie, którego akcja dzieje się w Miami. Zazwyczaj pokazane są jako idealne miejsce ukrycia zbrodni i zwłok ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Everglades byłam kilkukrotnie, we wrześniu i grudniu, w różnych miejscach. I szczerze uwielbiam to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli koniecznie musimy wybrać się tam jeszcze raz, w bardziej sprzyjającej porze roku:)

      Usuń
    2. No właśnie, jak sytuacja pogodowa na Florydzie wygląda we wrześniu? Da się żyć?

      Usuń
    3. Na Florydzie byłam we wrześniu dwukrotnie- dla mnie pogoda jest idealna. Ale ja jestem absolutnym ciepłolubem, więc nie wiem czy moja opinia będzie w tej kwestii miarodajna :) W każdym razie, jak dla mnie- jest cudownie ciepło, ale nie duszno; można się wygrzać, ale nie ugotować :)

      Usuń
  3. Magda, zdjecia z parku piekne!. Ja tez bylam na Florydzie latem. Wspomnienia mam podobne, upal byl taki ze do tej pory nie spieszy mi sie w te strony, poza tym mnie bardziej ciagnie na polnoc (lubie zimno hehe).
    W kazdym razie, rodzina- milosnicy Florydy - twierdza ze wrzesien jest najlepszy, ponoc lepszy niz wiosna z tego tytulu ze woda jest cieplejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viola ja takze jestem zdecydowanie zimnolubna. Jeśli mogę coś doradzić, poza Alaską, to koniecznie Olympic National Park w Washington State. Niesamowity klimat chłodnych lasów deszczowych! http://www.not-bornintheusa.com/2013/01/olympic-national-park-my-place-on-earth.html

      Usuń
  4. Zdjecia z Alaski sa bardzo zachecajace. Na tym etapie zyciowym nie skorzystalibysmy w pelni z tej wyprawy. Olympic National Park jest piekny, chodzi mi po glowie od dawna. Szkoda ze tak daleko ode mnie. Mieszkacie na dobrym punkcie wylotowym, duzo ciekawych miesjc do zobaczenie i stosunkowo blisko (jak na USA oczywiscie;). A wybieracie sie na midwest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z midwestu to w zasadzie "poznaliśmy" tylko Chicago, gdzie spędziliśmy chyba z 10 dni. Po tylu latach mamy obecnie niewielki przesyt jeżdżeniem po Stanach i na te wakacje przymierzamy się do Boliwii. A wcześniej jeszcze mamy gości z Polski więc znów ruszymy w oscienne stany. Midwest będzie musiał zaczekać:) Od jakiegoś czasu mamy też apetyt na Kanadę.

      Usuń
  5. Magda w takim razie licze na relacje z Boliwii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wyprawa dojdzie do skutku, masz moje słowo. Juz pare razy przemycalismy tu inne kraje. Było trochę Rosji i Islandii swojego czasu.

      Usuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com