10.12.2015

Jaka wtyczka i jakie napięcie w USA?

Dziś będzie szybko, krótko i na temat bardzo prozaiczny.
Prąd.
A więc i wtyczki i napięcia.
Otóż w Stanach i jedno i drugie jest inne niż w Polsce.
A co za tym idzie, aby móc naładować swoje komórki, aparaty fotograficzne i inne laptopy będziecie potrzebować przejściówki.
Amerykańska wtyczka ma dwa płaskie bolce, ustawione równolegle. Zdarzają się też wtyczki z trzecim, okrągłym bolcem, będącym uziemieniem. U mnie w domu, jak teraz się przyglądam, jedynie rozgałęźnik, robot kuchenny i ekspres do kawy mają 3 bolce. Wtyczki dwubolcowe pasują bez problemu do gniazdek z dziurką na uziemienie. 


Biała przejściówka i czarna wtyczka z uziemieniem.

Drugą kwestią jest napięcie. W Polsce wynosi ono 230 V (częstotliwość bodajże 50 Hz), natomiast w Stanach 110 V / 60 Hz. Co to w praktyce oznacza? Np. polską grzałką nie mogłam zagotować wody na campingu. Mimo długiego oczekiwania nie osiągnęła ona odpowiedniej temperatury. 
I w drugą stronę. Jeśli planujecie zakup sprzętu w Stanach, szczególnie takiego o dużej mocy, być może będziecie musieli zainwestować w transformator (konwerter). To dodatkowy koszt ok. 150 PLN (są też tańsze, chińskie, ponoć zawodne). Bez transformatora urządzenie może nawet się spalić, więc nie ryzykujcie! Sprawdźcie czy jest wyposażone w uniwersalny zasilacz działający w przedziale 110-230V.
Z własnego doświadczenia: w Ameryce nabyliśmy oba używane przez nas obecnie aparaty fotograficzne i bez problemu ładowaliśmy je bez konwertera w Polsce, wykorzystując jedynie przejściówkę. 
Planowałam, że jeśli będziemy wracać do kraju i zabiorę ze sobą mój ukochany KichenAid (dla niewtajemniczonych to taki najbardziej wypasiony robot kuchenny, który śni się po nocach niejednej pani domu:) to nie zaryzykuję używania go bez konwertera. Ale włąśnie zauważyłam, że na kablu ma przylepioną kartkę, że nie wolno go stosować z adapterem, to samo jest napisane na ekspresie. Jedna z Czytelniczek napisała cenną uwagę, że obecnie wszystkie urządzenia maja uniwersalny zasilacz, przystosowany do różnych napięć, więc może faktycznie cały problem daje sie rozwiązać jedynie przy pomocy maleńkiej przejściówki. Czekam na dalsze uwagi i wymiane doświadczeń!

9 komentarzy:

  1. Czy moglabys napisac cos wiecej o tych konwerterach? Mi ostatnio maz oznajmil, ze gdybym chciala zabrac do Stanow Thermomix i moj ukochany ekspres do kawy to musze kupic konwerter wielkosci dosc sporej skrzynki, ktory z kolei musialby stac gdzies na widoku, blisko tych urzadzen :/ wiec mam teraz taka cicha nadzieje, ze moze znasz jakies mniejsze, ktore tez dzialaja :)

    Pozdrawiam, Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą sporą skrzynką to chyba Małżonek troszke przesadził, ale fakt, konwerter, który my mamy, też nie jest najmniejszy... Najlepiej poszukaj na allegro, jest tego mnóstwo, w bardzo różnych cenach i popytaj sprzedawców o wymiary. Zdecydowanie nie jest to element dekoracyjny:) Ale cóż zrobić. I Thermomix i zapewne ekspres do najtańszych nie należą szkoda by było je popsuć przez taką bzdure jak napięcie. Są takie konwertery, do których można podpiąć na raz dwa urządzenia, to pewnie byłoby dobre wyjście dla Was.

      Usuń
  2. Nie jest tak źle jak Magda opisuje - proponuję przyjrzeć się zasilaczom. Sprzęt sprzedawany w obecnych czasach posiada w 99% przypadków zasilacz uniwersalny, który działa w zakresie napięć 110 - 230 V i 50/60Hz. Nie spotkałem się z urządzeniem elektronicznym wyprodukowanym po 1990r. które by nie działało w USA/UE po zastosowaniu zwykłej przejściówki do kontaktów. Oczywiście zwykła grzałka kupiona w PL , o której pisze Magda, nie będzie działała ponieważ jest to po prostu kawałek drutu oporowego o właściwościach dobranych do napięcia 220V (obecnie w UE mamy 230V). Tak samo będzie ze starymi żelazkami :).
    Ps. piszę z doświadczenia, nie ze "słuchu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenna uwaga. MYślisz, że nawet te urządzenia o dużej mocy tekże nie ucierpią na braku konwertera? Właśnie zauważyłam, że na kablu od KichenAid jest napis, by nie używać adaptera... Chyba muszę zmodyfikować ten post:)

      Usuń
    2. Być może pralka, lodówka czy zmywarka względnie żelazko padną ofiarą rynku docelowego :) czyli mogą nie chcieć współpracować z innym napięciem, z tym, że nie znam nikogo, kto by woził takie rzeczy z UE-USA albo w odwrotnym kierunku :) Podobnie może być z cięzkim sprzętem budowlanym albo zwykłą kosiarką do trawy czy lampkami na choinkę.

      Usuń
  3. Ja kupiłem 4 lata temu aparat fotograficzny Nikon w Polsce w Fotojocker i już miał na wyposażeniu taką przejściówkę z wersji USA na EU więc może niedługo i inni producenci będą podobnie czynili :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobra, to jak w końcu jest z tym prądem? Moge kupic kitchen aida i go wziąć do Polski czy nie?
    Czy moge po prostu dokupić europejski kabel?

    OdpowiedzUsuń
  5. W USA jest stosowane również napięcie 240 V. Jest to gniazdo prądowe na wtyczkę z 4 bolcami (3 płaskie i 1 okrągły), z których dwa przenoszą napięcie 240 V (dwa napięcia fazowe po 120 V) oraz jeden bolec tzw. zerujący i jeden bolec (okrągły) tzw. uziemiający. Wtyczka tego typu jest najbardziej zalecana przy dużych obciążeniach prądem (High power 240 volts outlet NEMA 14-50). Z wtyczki tego typu po zainstalowaniu odpowiedniej przejściówki można zasilać wszystkie współczesne urządzenia produkcji europejskiej przewidziane na zasilanie napięciem 230 V bez pomocy jakichkolwiek transformatorów. Niestety zainstalowanie takiego obwodu prądowego i takiego gniazda wymaga fachowej roboty elektryka i nie każda instalacja w amerykańskim domu jest na takim poziomie aby to było możliwe. Niestety standardowe domowe amerykańskie instalacje elektryczne (120 V) w porównaniu do europejskich są po prostu zdecydowanie bardziej przestarzałe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ten Kitchen aid przewidziany jest tylko na zasilanie napięciem 110-120V to konieczny będzie dla niego aby pracował poprawnie w Europie transformator lub autotransformator (nazywany nieraz adapterem) podnoszącym napięcie do 230 V. Niestety znakomita większość produktów użytku domowego made in USA w Europie potrzebuje wyższego napięcia zasilania. Jest tu jeden wyjątek! Samochody elektryczne Tesla w USA mają baterie ładowane prądem z gniazd 240 V i w tej sytuacji z powodzeniem mogą być zasilane z europejskich gniazdek 230 V.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com