20.10.2015

Jak sprowadzić samochód z USA?

Jak sprowadzić samochód ze Stanów Zjednoczonych?A może najpierw należałoby zapytać, czy i kiedy warto kupić auto w USA? A jeśli warto, to ile taka przyjemność kosztuje? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszym odcinku porad praktycznych.

Chevy Kingswood
WARTO 
  • jeśli kurs dolara do złotego jest niski; 
  • jeśli chcemy kupić nowy lub/oraz luksusowy model. Najczęściej sprowadzane samochody to Lexusy, Infiniti, Porsche, najwyższe modele Audi, Mercedesów, BMW. Im droższa fura, tym więcej jesteśmy w stanie ugrać na takiej transakcji. Przy pojazdach za 300-400 tys. PLN możemy zyskać 5-10% wartości. 5% nie zwala z nóg, dopóki nie uświadomimy sobie, że to kilkanaście tysięcy złotych...
  • jeśli upatrzyliśmy sobie model, który nie jest sprzedawany w Europie. Pamiętajmy jednak, że taki samochód może nastręczyć nam sporo problemów, jeśli się popsuje lub zaliczymy stłuczkę, ponieważ będziemy musieli sprowadzić do niego części ze Stanów. Pasja kosztuje:);
  • jeśli wyszukaliśmy na amerykańskiej aukcji internetowej powypadkowy egzemplarz w bardzo atrakcyjnej cenie;
  • amerykańskie modele często są bardzo bogato wyposażone i prawie wszystkie mają automatyczną skrzynię biegów (wiem, wiem, niektórzy uznają to za wadę, ale z moich obserwacji wynika, że mówią tak głównie ludzie, którzy nie mają porównania;)
  • jeśli chcemy sprowadzić auto z małym silnikiem. Dla samochodów do 2.0 akcyza wynosi jedynie 3,1%!!!

NIE WARTO 
  • jeśli kurs dolara do złotego jest wysoki (patrz wyżej);
  • jeśli nie mamy czasu ani ochoty zawracać sobie głowy przeróbkami, które każdy samochód sprowadzony ze Stanów będzie musiał przejść, zanim zostanie dopuszczony do ruchu w Polsce. Mowa tu przede wszystkim o reflektorach (inny układ przednich świateł, inna kolorystyka kierunkowskazów, brak tylnego światła przeciwmgielnego). Problemem będzie też radio niedostosowane do odbioru polskich częstotliwości oraz nawigacja. Koszt przeróbek, w zależności od modelu, to od kilkuset do kilku tysięcy złotych;
  • jeśli chcemy kupić tani model. W ogóle odpuśćcie sobie ten pomysł przy samochodach do 50 000 zł;
  • jeśli wybrany przez nas, uszkodzony samochód, ma w dowodzie sprzedaży adnotację typu "for parts only", czyli na części, "damage equal to the value" czyli uszkodzenie równe wartości auta, "certificate of destruction" i tym podobne, lub gdy jego zniszczenia przekraczają 70%. Nie dość, że wówczas nie będziemy mogli zarejestrować samochodu w Polsce, to możemy zostać ukarani grzywną 50 000 zł za nielegalne sprowadzenie odpadów.
Buick
ILE TO KOSZTUJE???

Ok, zacznijmy od początku. 
Marzysz o ekskluzywnym samochodzie, który w Stanach kosztuje o połowę taniej niż w Polsce. Najprostszą opcją będzie zlecić jego zakup/licytację, cieszącej się dobrą opinią firmie, specjalizującej się w tego typu transakcjach. Fakt, taka usługa kosztuje. W zależności od zakupu i zakresu od kilkuset do kilku tysięcy złotych, ale zdejmuje Ci z głowy MASĘ problemów, formalności i procedur. Po pierwsze. Jeśli chciałbyś kupić auto w Stanach sam, musisz doliczyć na początek koszt wizy, noclegów i biletu lotniczego dla siebie (razem mamy już ponad 3 tys. zł). 

Inna opcja: chcesz kupić uszkodzone auto z licytacji (najbardziej popularne strony to copart.com oraz iaai.com). Jako osoba fizyczna, niezarejestrowana na danej platformie, nie możesz samodzielnie wziąć udziału w licytacji. Za kilkaset złotych prowizji zrobią to za Ciebie wyspecjalizowane firmy. 

Dużym ułatwieniem dla kupujących jest możliwość sprawdzenia historii samochodu w systemie CARFAX (nielimitowany, miesięczny abonament na sprawdzanie historii pojazdu po tablicach rejestracyjnych kosztuje 55$).

Znalazłeś samochód w Kalifornii? Super, dolicz w takim razie koszt transportu przez cały kraj, do portu załadunkowego (jeśli się nie mylę, do New Jersey). Spotkałam się z informacją, że transport wewnątrz USA kosztuje 1$ za milę, przy tym założeniu, przewóz auta z zachodniego na wschodnie wybrzeże dokłada nam kolejne 2-2,5 tysiąca dolarów, no ale może się zdarzyć, że upatrzymy sobie auto z pobliskiego NYC, wtedy koszt transportu będzie znikomy. 

W porcie pakujemy samochód do kontenera. Wysyłając koniecznie należy pamiętać o odbiorze dokumentu potwierdzającego załadunek (z numerem kontenera i namiarami na osobę do kontaktu). Transport statkiem kosztuje (według różnych źródeł, zależy to także od wielkości samochodu) od kilkuset do ponad tysiąca dolarów. 

Następnie samochód płynie do jednego z europejskich portów. Na różnych forach polecany jest przywóz auta do portu w Niemczech, do Bremenhaven. Przemawiają za tym szybsze procedury (celnicy rzadko podważaja wartość widniejacą na fakturze) oraz niższy VAT (19%). Ale dochodzi nam wówczas koszt transportu samochodu do kraju. Pamiętajmy także, że takim samochodem nie możemy wrócić do domu na własnych kołach, ponieważ nie został on jeszcze dopuszczony do ruchu (nie ma badań technicznych ani rejestracji). Procedury odprawy celnej auta trwają 1-2 dni. W kraju samochody przypływaja do portu w Gdyni.

Rolls Phantom
W Polsce zostaniemy obciążeni następującymi opłatami (liczonymi od wartości celnej, czyli wartości auta powiększonej o koszt transportu):
  • cło 10% wartości celnej
  • akcyza 3,1% dla aut z silnikiem do 2.0, 19% dla aut z silnikami większymi niż 2.0
  • VAT 23%
  • tłumaczenie dokumentów w języku angielskim, u tłumacza przysięgłego, około 30zł za jedną stronę. 
  • badanie techniczne, wraz ze sprawdzeniem danych pojazdu, około 150zł, dodatkowa stówka w przypadku aut powypadkowych
  • opłata recyklingowa 500zł
  • wspomniany już koszt dostosowania auta do obowiązujących norm od kilkuset do kilku tysięcy złotych
Żeby zarejestrować samochód potrzebujemy fakturę lub inny dowód zakupu (pamiętajcie, bez dopisków mówiących, że ściągnęliście trupa na kołach, a nie samochód), dowód rejestracyjny z USA, tablice rejestracyjne (lub oświadczenie o ich braku), badanie techniczne, dowód odprawy celnej, dowód opłaty recyklingowej, uwierzytelnione tłumaczenia dokumentów oraz dowód opłaty za rejestrację pojazdu. I wreszcie możecie cieszyc sie waszym nowym nabytkiem:)



Osoby przewożące samochód w ramach tzw. mienia przesiedleńczego, są zwolnione z cła.

Będę wdzięczna za wszelkie uzupełnienia lub korekty zamieszczone w komentarzach. Będę korygowała na bieżąco wszelkie nieścisłości. Dzięki za pomoc!






4 komentarze:

  1. Ślędzę z zaciekawieniem wszystkie tematy i muszę przyznać, że ten tekst jest świetny tak jak pozostałe. Dodam tylko, że jest jeszcze jeden minus , o którym należy pamiętać. Mianowicie samochody produkowane na rynek amerykański mają inne zawiesznie niż te produkowane na rynek europejski. Tam są szerokie, płaskie i proste drogi a u nas wręcz odwrotnie co skutkuje tym, że dla wielu osób użytkujących je w Polsce są one poprostu "zamiękkie" i sprawiają trudności przy większej prędkości lub wręcz stają się niebezpieczne (szczególnie SUV-y) na naszych wąskich, krętych i nierównych jeszcze drogach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za dobry, rzetelny artykuł. I komentarz od Piotra również wart uwagi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com