18.08.2015

Graceland - posiadłość i miejsce pochówku Elvisa Presleya w Memphis, Tennessee

Zawsze wydawało mi się, że za poetycką nazwę "Graceland" (co można przetłumaczyć, jako Kraina Łaskawości) odpowiada sam Elvis (uwielbiam jego wykonanie Amazing Grace). Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej prozaiczna, Posiadłość otrzymała swoje imię na cześć córki (Grace) pierwotnego właściciela tych gruntów. Wprowadzając się, Presley postanowił zachować oryginalną nazwę domu.


Graceland znajduje się 15 km od centrum Memphis, w Tennessee, niedaleko granicy z Mississippi (dwa stany, co do których zawsze mam wątpliwości, jak napisać ich nazwy:) Elvis nabył posiadłość Graceland w wieku 22 lat. Rezydencja, wraz z 14 akrami ziemi, kosztowała nieco ponad $100 000 (kolejne $500 000 rozeszło się w kolejnych latach na rozbudowę i modernizację). Stała się ona jego domem na następne dwie dekady, aż do śmierci artysty w 1977 roku. 


Muszę przyznać, że jak na rezydencję "rodziny królewskiej" wnętrza Graceland prezentują się stosunkowo skromnie. Oczywiście jest to skromność z odpowiednią dozą kiczu, znaku rozpoznawczego Presleya.


Kuchnia. Elvis miał opracowana specjalna listę, co ZAWSZE musi się w kuchni znajdować. Obejmowała ona między innymi Pepsi, kiszoną kapustę, bekon, masło orzechowe, lody, wiórki kokosowe, kilka rodzajów cygar i gum do żucia.

Salon sąsiadujący z pokojem muzycznym.

Salka bilardowa obita została setkami metrów materiału. Człowiek ma wrażenie, że siedzi we wnętrzu olbrzymiej, babcinej poduszki.


Sala telewizyjna powstała, kiedy Elvis dowiedział się, że prezydent Lyndon Johnson zwykł oglądać 3 kanały informacyjne w jednym czasie. Jak prezydent może, to może też i Król.

Po zwiedzeniu pomieszczeń mieszkalnych, przychodzi czas na galerię mieszczącą eksponaty związane z działalnością artystyczną. Całe ściany pokryto tu złotymi i platynowymi krążkami i statuetkami zdobytymi przez Presleya. Jest to tzw. Trophy Builiding, część posiadłości dobudowana w latach '60.

Oczywiście nie zabrakło tu także pełnych przepychu kostiumów estradowych, z których słynął Elvis. Znajdziemy tu także ślubne stroje Elvisa i Priscilli, jego plakaty filmowe i statuetki Grammy.

Taka ciekawostka dla najmłodszych. Multi platynowa kaseta! Za co? Za ponad 2 miliony sprzedanych świątecznych nagrań. 

Dodatkowa gratka dla miłośników amerykańskich krążowników szos. Kolekcja elvisowych motoryzacyjnych cudeniek! 


1971 Stutz Blackhawk

Oczywiście nie mogło tu zabraknąć najsławniejszej fury Króla. '55 Pink Cadillac Fleetwood Series 60, malowany na ten słodki róż na specjalne zamówienie, był ulubionym autem jego mamy.

Presley zmarł na atak serca w łazience swojego domu, w wieku 42 lat, 16 sierpnia '77. Następnego dnia jego ojciec wystawił ciało syna w domu, w Graceland, umożliwiając licznym wielbicielom ostatnie pożegnanie. Pogrzeb miał miejsce na cmentarzu Memphis’ Forest Hill. Z powodu prób wykradnięcia zwłok, wkrótce potem podjęto decyzję o przeniesieniu grobu na teren rodzinnej posiadłości. Choć moim zdaniem motyw ekonomiczny też pewnie nie był bez znaczenia. Gdybym miała możliwość oddać cześć Królowi na cmentarzu (za darmo), nie zdecydowałabym się na wydanie kilkudziesięciu dolarów, by zobaczyć wnętrze jego domu. A tak nie było innego wyjścia... Myślę, że wielu mniej zagorzałych lub mniej zamożnych fanów uczyniłoby podobnie... Obok grobu Elvisa, znajdują się także nagrobki jego rodziców, babci oraz zmarłego przy porodzie brata-bliźniaka Elvisa.


Była żona Króla, Priscilla Presley, otworzyła Graceland dla turystów pięć lat po śmierci twórcy. Od tego czasu, co roku, 600 000 osób odwiedza posiadłość i grób artysty. Biorąc pod uwagę, że najtańsze bilety wstępu kosztują $36, łatwo obliczyć, że Presley nawet kilkadziesiąt lat po śmierci, zarabia konkretne pieniądze dla swojej rodziny. Spadkobiercy Elvisa są niezwykle obrotni i zdecydowanie wiedzą, jak zarabiać kasę. Liczne sklepiki z pamiątkami, na które co i rusz się natykalismy podczas zwiedzania,  sprzedają wszystko, na czym da się nadrukować podobiznę Króla. Zdefiniować "wszystko"? No np. możemy tu kupić podkładki pod włączniki światła. 










Podczas pobytu w Memphis zatrzymaliśmy się na campingu należącym do posiadłości Graceland. Polecamy, bardzo fajna miejscówka. W świetnie wyposażonej kuchni polowej z głośników sączą się non-stop kawałki Elvisa.



A na koniec, jeszcze dwie, najbardziej mnie wzruszające wypowiedzi na temat Elvisa Presleya.

"Było tak, jakby przeszedł i wyszeptał każdemu do ucha jakieś marzenie i stało się tak, że wszyscy o nim śniliśmy"
"Kiedy pierwszy raz usłyszałem głos Elvisa, po prostu wiedziałem, że nie będę pracował dla nikogo i nikt nie będzie moim szefem... Usłyszeć go pierwszy raz było niczym wyrwanie się z więzienia"

2 komentarze:

  1. Nie wiedzialam ze lubisz Elvisa, ale z drugiej strony skoro lubicie country:)))) Ale wstep jest drogi-36 dolarow za najtanszy bilet, trzeba byc fanem Elvisa zeby tyle zaplacic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fani to chyba za dużo powiedziane. Bardziej chodziło o obecność w miejscu, gzdie rodził sie rock&roll. Muzyka jest bardzo ważna w naszym życiu, Tomek zresztą jest gitarzystą-basistą, nie mogliśmy tego miejsca odpuścić. Tak samo w Paryżu za każdym razem udaję sie na grób Jima Morrisona, mimo że nie jestem wielką fanką The Doors.

      Usuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com