05.06.2015

"Ameryka po kaWałku" Marek Wałkuski - recenzja

Ameryka po kaWałku
Marek Wałkuski
Znak 2014

"Ameryka po kaWałku" to już druga "amerykańska" książka, znanego przede wszystkim słuchaczom radiowej Trójki, redaktora Wałkuskiego. Do lektury pierwszej pozycji - "Wałkowania Ameryki" - zachęcaliśmy w naszej recenzji tutaj - klik! Kto zna Marka Wałkuskiego z radiowej anteny wie, jakiego stylu narracji po nim oczekiwać. Będzie i rzeczowo i zabawnie. Lekko o poważnych tematach (napady na banki, umieranie). Zupełnie poważnie o kwestiach lekkich (golf, David Latterman). O ile Wałkowanie uznałam za książkę przydatną szczególnie osobom myślącym o przeprowadzce do Stanów, o tyle "Amerykę po kaWałku" z zainteresowaniem przeczytają wszyscy, choć niektórych ta lektura może zirytować. Autor kroi Stany Zjednoczone na smakowite kawałki. I właśnie z tym, zdaje się, część Czytelników ma problem. Że ta Ameryka w oczach Autora taka apetyczna. Że brak tu obiektywizmu. Że redaktor Wałkuski zatracił się do nieprzytomności w swoim amerykańskim śnie. Czytałam kilka książek, i wiele artykułów/postów (niektóre całkiem udane!) traktujących o Stanach Zjednoczonych, pisanych przez osoby będące tu tylko przejazdem. Ktoś wpada do USA na kilka tygodni i później rości sobie prawo do autorytatywnych, często negatywnych wypowiedzi, na temat tego kraju. Ma do tego oczywiście pełne prawo. Ale czemu łatwiej nam przychodzi wiara, w zapewnienia naszego kolegi, który po wakacjach w Stanach stwierdza, że ludzie tu głupi, grubi i fałszywi, niż w słowa cenionego dziennikarza, który tłumaczy nam Amerykę poznaną przez siebie od podszewki? Tak bardzo przeszkadza nam, że trawa jest dla niego zielona po jego własnej stronie płotu? Zresztą, niejako ubiegając krytykę, już we wstępie Autor uczciwie ostrzega, że wybrał do opisania rzeczy, które lubi, pisze "opisywanie wad USA pozostawiam licznym krytykom tego kraju". Jeśli więc z założenia mówicie Ameryce "NIE", omijajcie tę książkę szerokim łukiem. Przecież i tak wiecie lepiej. Jeśli zaś fascynują Was Stany Zjednoczone, chcecie zajrzeć za turystyczną kurtynę, podpatrzeć za co my - mieszkańcy USA - cenimy ten kraj, zapraszam do lektury!

1 komentarz:

  1. Czytałam, czytałam :-) Bardzo mi się podobała. A teraz czytam pierwszą bo wcześniej na nią nie trafiłam:-)

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com