03.10.2014

Gimmie more czyli jakie napiwki daje się w Stanach

Pope i John Wagner zostali aresztowani przez policję pod zarzutem kradzieży za niezapłacenie obowiązkowego napiwku w wysokości 18% (16$) po obiedzie w Lehigh Pub w Bethlehem, Pennsylvania. (źródło nbc-2.com)

Houston. Rodzina Marksów została uwięziona w restauracji La Fisherman, kiedy odmówiła zapłacenia doliczonego do rachunku 17% napiwku.  Wezwano policję. Rodzina kwestionowała jakość obsługi, wspominając, że kelnerzy byli nieuprzejmi, a w zamówieniu pojawiły się błędy. (źródło dailymail.co.uk)

San Francisco.37 letni mężczyzna został poturbowany przez taksówkarza, po tym jak wysiadł z pojazdu, nie zostawiając napiwku. Policja odradza wdawanie się w sprzeczki z taksówkarzami… (źródło huffingtonpost.com)


 source: http://pandawhale.com/


   Ponieważ chcemy, aby wasz pobyt w Stanach przebiegał gładko i przyjemne (choć wiadomo, taka anegdotka, jak powyżej, to rzecz bezcenna), a także ponieważ przez ponad 3 lata pracowałam jako barmanka i temat (nie)dawania napiwków jest mi szczególnie bliski, postanowiłam zamieścić dla Was mini ściągę, która ułatwi poruszanie się po meandrach napiwkowej etykiety.

   Oczywiście powyższe przykłady są w moim odczuciu skandaliczne, zawsze napiwek traktowałam jako formę wynagrodzenia za dobrą obsługę, a nie jako coś, co się należy, bez względu na wszystko. Ale słuchając audycji w lokalny radiu, muszę przyznać, że większość dzwoniących do programu Amerykanów była zdania, że pracownicy restauracji są tak nisko wynagradzani, że napiwki powinny być obligatoryjne. Poza tym, o czym dowiedzieliśmy się kilka dni temu, w zawodach, w których dostaje się napiwki, wprowadzono od nich podatek (nie od otrzymanych, tylko od prognozowanych!)

   Przejdźmy do rzeczy. Ile zostawiać napiwku w USA?
  • Car shuttle driver (np. kierowca, który prowadzi bus z lotniska na parking lub do wypożyczalni samochodów) 1$ jeśli pomógł Ci z bagażem
  • Fryzjer, masażysta, tatuator, manicurzystka,  10-20% w zależności od tego jak jesteśmy zadowoleni
źródło: dealwithit.pl
  • Taxi 15-20%, plus dolara za pomoc z bagażem
  • Casino 1$ dla kelnerek roznoszących darmowe drinki, 5% wygranej dla kasjera, osobom obsługującym blackjacka, pokera czy ruletkę 5$ za sesję
  • Dostawca pizzy, chińszczyzny itp. 1-5$ w zależności od wielkości zamówienia i dystansu od lokalu. Czyli jak zamawiasz jedną pizzę z osiedlowej knajpy wystarczy 1$
source: pinterst.com
  • Transport mebli i dużych agd minimum 5$/osobę
  • Pokojówka w hotelu 2-5$ za dobę, zależy od standardu hotelu
  • Hotelowy room service 15% rachunku
  • Ekipy od przeprowadzek 10-50$ na głowę, w zależności od stopnia skomplikowania przeprowadzki. Uwzględniamy przy tym gabaryty naszych mebli, ilość paczek, ilość schodów do pokonania itp. itd.
  • Vallet parking, parkingowy, który podstawia nam auto pod hotel, restaurację… 1$, jeśli pomoże nam z bagażami, odpowiednio więcej
  • Kelner w restauracji 15% i więcej, szczególnie jeśli jesteśmy większą grupą osób (>4) i restauracja jest bardziej ekskluzywna
  • Barman 10-15%
  • Szatniarz 1$ za jeden-dwa płaszcze
  • Przewodnik wycieczki 10% od jej ceny
  • Ręczna myjnia samochodowa 2-3$, 5$ za duże auta, jak SUVy czy pic-upy
source: gifsoup.com
Poza tym istnieje jeszcze w Ameryce zwyczaj wręczania napiwków z okazji Świąt Bożego Narodzenia, tzw. holiday tipping. Jeśli w budynku, w którym mieszkasz, jest odźwierny (jej, jakie archaiczne słowo, czyli amerykański doorman) tipuje się go min. 20$ i wzwyż w zależności od jakości usługi i atrakcyjności budynku. Jeśli stać nas na czynsz w pięknym apartamentowcu, powinno nas też być stać na napiwek rzędu 50-100$. Listonoszowi, parkingowemu czy dostawcy gazet powinniśmy wręczyć 20$. Opiekunka do dzieci, pani sprzątająca, osobisty trener? 50$, chyba że z ich usług korzystamy wyjątkowo często lub bardzo rzadko (wtedy odpowiednio więcej lub mniej).

source: mtv.com
A Wy co o tym myślicie?

Zostawiacie napiwki?

8 komentarzy:

  1. Przepraszam ze pisze pod tym watkiem, ale nie znalazlam zadnego czysto telefonicznego :) Moze napiszcie z jakich telefonow jakiego operatora korzystacie, albo co poleciacie zarowno na rozmowy jak i internet mobilny? Moze ktos testowal to: http://ultra.me/ ? Co sadzicie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie to troche przesada z tymi napiwkami: rozumiem napiwek, zeby nagrodzic kogos za dobra prace, jezeli bylismy super obsluzeni, a barman/kelner byl dla nas mega mily. Jednak uwazam, ze absolutnie nie powinny byc one obowiazkowe. A jezeli juz sa, to czemu po prostu nie dodac ich do ceny uslugi? Sama zreszta jesli Magda pamietasz na studiach pracowalam w Chicago jako busser (taki pomocnik kelnera) i pomimo, ze klienci napiwki zostawiali, to my z nich zlamanego grosza nie zobaczylismy. Co wiecej, za przyjecie napiwku grozilo nam zwolenienie z pracy. W zamian za to mielismy wyzsza pensje niz busserzy w innych restauracjach, ale mysle, ze i tak nie rekompensowala ona tego co moglibysmy dostac. Tak wiec z doswiadczenia wiem, ze te napiwki nie zawsze trafiaja tam gdzie bysmy sobie zyczyli aby trafily. Wedlug mnie napiwki powinny byc dawane bezposrednio do reki osobie, ktora zapewnila nam doskonala obsluge i zdecydowanie nie powinny byc obowiazkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kelnerzy daja pomocnikom jakas sume od swoich napiwkow, 30 lat temu to bylo 2.50 rano i 4 po poludniu.

      Usuń
  3. Dla mnie napiwek powinien być wynagrodzeniem za wyjątkowo dobrą obsługę. Sama je uznaję i daję, ale tylko wtedy, gdy obsługa była wyjątkowo miła, szybka, albo dobrze o nas dbała. W przeciwnym wypadku napiwków nie daję. W taksówkach rzadko zostawiam jakiś napiwek, chyba, że do okrągłej kwoty brakuje 2-3 złote, wtedy zaokrąglam w górę. Najczęściej napiwki dostaje ode mnie fryzjerka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie napiwek to rodzaj nagrody za dobrze wykonaną pracę, napiwki najczęściej daje w restauracjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie samo mam odczucie, ale jak widać co kraj to obyczaj :)

      Usuń
  5. Napiwki w restauracji tak ale pod warunkiem że była super obsługa :) w przeciwnym razie rzadko kiedy zostawiam. Zdarzyło mi się w Łodzi w restauracji Polka w Manu dać napiwek dość duży jak na moją kieszeń 30 zł bo stanowiło to 10% wartości rachunku a kelnerka była mega także w stosunku do nasze córeczki :) Po czym doczytaliśmy na rachunku że i tak doliczono 10 za serwis :) Zgadzam się z powyższymi komentarzami że napiwek powinien być dobrowolny i uzależniony od jakości obsługi :) Mój mąż powiedział mi kiedyś że w Stanach jak nie dasz napiwku to lepiej do tej samej restauracji nie wracać :) Mąż nauczył mnie 10% od rachunku i zazwyczaj się tego trzymamy chyba że jesteśmy mega zadowoleni to dajemy dużo więcej :)

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com