19.09.2014

Na krawędzi Wielkich Równin - Badlands

Badlands to jeden z moich ulubionych kawałków Bruce'a Springsteen'a. Dlatego kiedy ruszyliśmy w naszą dwumiesięczną podróż po Ameryce, wiedziałam jedno. Choćbyśmy mieli nadłożyć setki mil drogi, muszę zobaczyć Badlands na własne oczy. Ten widok był wart każdego kilometra.


Kiedy na jakiś czas wróciliśmy do Polski, zaczęliśmy usychać z tęsknoty za przestrzenią. Przyjaciele radzili -Idźcie na spacer do lasu, pojedźmy w weekend nad jezioro. Kręciliśmy tylko nosem. -To nie to samo, nie o taka przestrzeń nam chodzi.... 
Na zdjęciu widzicie Wielkie Równiny. 
Bezludne.
Monotonne.
Dwukolorowe.
Balsam dla skołatanych nerwów


W pewnym momencie preria się kończy, Ziemia pęka przed nami, odsłaniając swoje żebra.


Indianie Lakota nazywali te tereny “mako sica” czyli bad land, zła ziemia. Nazwa przyjęła się do tego stopnia, że dziś geolodzy określają tym terminem wszystkie formacje geologiczne na ziemi o podobnej genezie (podobnie jak islandzki Geysir dał nazwę wszystkim gejzerom na świecie). 



"Badlands, you gotta live it everyday
Let the broken hearts stand
As the price you've gotta pay
We'll keep pushin' till it's understood
and these badlands start treating us good*"

*Badlands Bruce Springsteen 


"For the ones who had a notion,
a notion deep inside
That it ain't no sin
to be glad you're alive
I wanna find one face
that ain't looking through me
I wanna find one place,
I wanna spit in the face of these badlands"

*Badlands Bruce Springsteen 




Formacje Badlands wyglądają bardzo misternie, są jednak efektem dwóch podstawowych procesów geologicznych: osadzania się i wietrzenia (sedymentacji i erozji). Badlands zaczęły się formować mniej więcej 500 tys. lat temu i znikną za drugie tyle. Milion lat... to z perspektywy Ziemi jak mgnienie oka...


"Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu...*"

*Stepy Akermańskie A. Mickiewicz


Przez park biegnie malownicza pętla drogi nr 240.



Jest nam tak cicho, że słyszymy
piosenkę zaśpiewaną wczoraj:
"Ty pójdziesz górą, ja doliną..."*

*Zakochani W. Szymborska


"Sometimes I get so low - I just have to ride
Let me take your hand
Let me be your guide*"

*Ride the wild wind Queen


Kiedy dzień się kończy, a wydłużone cienie dramatycznie podkreślają każdą zmarszczkę na obliczu Matki Natury, Złe Ziemie stają się posępne i mroczne.



Jeszcze kilka słów w temacie infrastruktury. W Parku Narodowym są dwa pola namiotowe. Jedno prymitywne i jedno zaawansowane:) Poniżej bardzo ładny (zaawansowany) Cedar Pass Campground. Zadaszenia nad stołami piknikowymi są nieocenione w popołudniowym skwarze.


Nie ryzykowałabym chadzania własnymi ścieżkami po niestabilnych terenach Badlands. W parku poprowadzono szlaki, znakowane takimi własnie słupkami. Łatwo w tym labiryncie stracić orientację, zawsze miejcie choć jeden palik w zasięgu wzroku.


Wkrótce kolejna porcja amerykańskich krajobrazów, stay tuned!









1 komentarz:

  1. Przepiękne widoki! Wcale się nie dziwię, że Cię tam ciągnęło :) To faktycznie dopiero jest przestrzeń.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com