21.08.2014

Czas zatrzymał się w Taos Pueblo


Dziś mamy dla Was garść fotografii z naszego wypadu do najstarszego blokowiska Ameryki. Czyli przenosimy się na chwilę do Nowego Meksyku, w okolice Santa Fe. (Jesteśmy w USA, więc półtorej godziny jazdy samochodem dzielące Santa Fe od Taos to wciąż jego okolice:)
Taos Pueblo jest najdłużej zamieszkałą osadą w Stanach. Obecnie w jego murach mieszka permanentnie 150 osób, kolejnych 1900 zamieszkuje nowsze, nowoczesne zabudowania, na liczącej prawie 100 tys. akrów ziemi Indian Pueblo. 


Ludzie zamieszkują Taos Pueblo od tysiąca (!!!) lat (ślady osadnictwa w dolinie sięgają 3000 BC). Żyli tam na długo przed „odkryciem” Ameryki przez Kolumba. Większość budynków została skonstruowana pomiędzy 1000, a 1450 rokiem. Znaczy to mniej więcej tyle, że dziś oglądamy tu podobny krajobraz, co hiszpańscy odkrywcy.
 Aktualnie budynki połączone są ze sobą ścianami, a każdy z nich ma oddzielne wejście i okna. Dawniej, ze względów obronnych, wejście do budynków możliwe było jedynie przez otwór w suficie i drabinę.
Patronem miasta jest San Geronimo. Pod jego wezwaniem powstał pierwszy kościół w Pueblo, w 1619 roku, dwukrotnie burzony podczas konfliktów zbrojnych na linii Indianie-Hiszpanie-Amerykanie. 
     W osadzie nie ma elektryczności, jako źródło wody służy Rio Pueblo (Red Willow Creek), wypływająca ze świętego dla Indian Blue Lake.
Budynki w całości są zbudowane z adobe, cegły powstałej po wysuszeniu na słońcu mieszaniny wody, słomy i ziemi. Ściany budynków są grube na kilka stóp (3 stopy to mniej więcej 1 metr). Konserwuje się je obkładając systematycznie kolejnymi warstwami błotnistej mazi.
 Z uwagi na swoją wyjątkowość, od  ’92  Taos Pueblo znajduje się na liście Dziedzictwa Narodowego UNESCO, a od ’66 figuruje w amerykańskim Narodowym Rejestrze Miejsc Historycznych. Jest to najstarsze, ocalałe, wielopiętrowe pueblo w USA. (Pueblo to hiszpańskie słowo oznaczające wieś)
Obecny kościół został wybudowany w 1850. UWAGA!
W środku w żadnym wypadku nie można robić zdjęć! 
Większość mieszkańców łączy luźno elementy wiary chrześcijańskiej z tradycyjnymi wierzeniami swoich przodków.
Każdego lipca odbywa się w Taos Pueblo Pow wow, wielkie święto rdzennych mieszkańców Ameryki. Pow wow pierwotnie oznaczało zgromadzenie duchowych przywódców różnych plemion, dziś określa się tym terminem każde duże odświętne indiańskie zgromadzenie. 

Info praktyczne:
Wstęp osoby dorosłej to koszt 16$, 14$ płacą studenci, uczniowie, grupy i seniorzy, dzieci poniżej 10 roku życia wchodzą za free. Płaciliśmy też za możliwość robienia zdjęć, jeśli mnie pamięć nie myli, 10$ za aparat. 

Na przedwiośniu Pueblo zamyka się na turystów na okres 10 tygodni. Check before you hit the road.



Pamiętajcie, to nie jest skansen, tu żyją ludzie, nie wchodźcie do ich domów bez zaproszenia, nie róbcie im fotografii bez wyraźnej zgody. Nie fotografujcie wnętrza kościoła, nie wchodźcie do rzeki (to jedyne źródło wody pitnej w osadzie), ani na teren cmentarza.

Enjoy! 

3 komentarze:

  1. Super interesujące miejsce, chętnie bym tam zajrzała! Jak reagują miejscowi na turystów? Przyjaźnie nastawieni czy raczej z rezerwą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci, którzy prowadzą sklepiki z indiańskimi wyrobami, są oczywiście przyjaźni, pozostali neutralni. To jednak miejsce popularne wśród turystów, więc i miejscowi przyzwyczajeni są do ich widoku.

      Usuń
    2. Ewa, siedź w domu, nie ładuj się z 4 literami do czyjegoś domu. Bądź poważna. Takich tam pseudo obieżyświatów to świat jest pełen. Dajmy ludziom żyć.

      Usuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com