14.11.2012

Kto pyta nie błądzi 2 (koszt podróży)

Dziś list nr 2, a dokładniej zawarte w nim pytania:


Ile trwała wasza podróż po USA? 

W Stanach spędziliśmy prawie 2 lata, ale oczywiście nie przez cały czas podróżowaliśmy. Staraliśmy się maksymalnie wykorzystać weekendy, święta i urlop. A na koniec odbyliśmy jeszcze trwającą ponad 2 miesiące objazdówkę po całych Stanach.


Gdzie pracowaliście? 

Ja nie pracowałam wcale, natomiast generalnie cały wyjazd był wynikiem przeniesienia Tomka z oddziału polskiego jego firmy do oddziału kalifornijskiego. Taka wymiana wewnątrz korporacji. Branża finansowa:)


Skąd zdobyliście na to wszystko pieniądze? 

Wynagrodzenie Tomka w połączeniu z oszczędnością pozwoliło nam żyć na przyzwoitym poziomie, starczyło też na podróże. Oszczędność i gospodarność to w tym wypadku słowa klucze:)


Planuję w przyszłym roku wyjazd na 2-3 tyg. do Miami, głównie za moją drużyna NBA. Z jakimi kosztami mogę się liczyć? Chciałbym poznać kulturę USA, zrobić mega zakupy itp. Moglibyście mi pomóc zrobić kosztorys?

Polecam lekturę naszego postu o kalkulacji kosztów podróży, myślę, że nic więcej sensownego w tym temacie nie mam do dodania. Pytanie Twoje jest tak ogólne, że równie dobrze mógłbyś nas zapytać ile kosztuje samochód, bez wnikania w rocznik, markę itd itp:) 
Nie wiem gdzie zamierzasz spać (na plaży za darmo, obskurny motelik od 30$ w górę, pole namiotowe 10-30$). 
Czym się przemieszczać (stopem za darmo, komunikacją publiczną-nie mam pojęcia, nie korzystałam nigdy, wynajętym autem 30-100$ za dnień, w zależności ile benzyny będziesz przepalał, jaki wariant ubezpieczenia wybierzesz, jaki typ auta- economy, compact, suv...). 
Co znaczą dla Ciebie mega zakupy... 
Dużym wydatkiem będą dla Ciebie wejścia na mecze NBA. Mecze, koncerty, wystawy- to jest drogie, droższe niż w Pl.
Powiem tak, znam osoby (pozdrowienia dla Maćka M., które przejechały US nie ponosząc praktycznie żadnych kosztów. My jesteśmy podróżnikami low costowymi, nie no costowymi i na naszą dwójkę przyjmowałam zawsze do kalkulacji dniówkę w wysokości 100$ (30$ benzyna, 30$ nocleg, 20$ jedzenie, 20$ wstępy, pamiątki). Wiadomo, były dni, że wydaliśmy 20$ na dwie osoby, szczególnie, jeśli dużo czasu spędzaliśmy w parkach narodowych, ale potem jechaliśmy "do miasta", szliśmy do muzeum, opłacaliśmy motel, szliśmy zjeść coś innego niż chińską zupkę i okazywało się, że 100$ rozpływało się w powietrzu.
Najlepiej ustal sobie wstępny plan trasy, wejdź na stronę priceline.com, zobacz ile kosztują noclegi w danych miastach, ile kosztuje wynajęcie auta, które by Cię zadowoliło, zerknij sobie na ceny biletów na mecze, dodaj po min 10$ na jedzenie na dzień (to jest bardzo mało, jeśli chcesz się żywić na mieście, ale wykonalne) dodaj 20% "na wszelki wypadek lub wyjątkową okazję", dodaj pulę na zakupy i voila. 
Pamiętaj o ubezpieczeniu zdrowotnym na wyjazd, bo niespodziewana wizyta u lekarza może wyczerpać twój fundusz...

Pierwsza część porad praktycznych znajduje się pod tym linkiem, 2 część, dotycząca kosztów jedzenia znajduje się tu. A tu pisaliśmy o kosztach samochodów i ich utrzymania. O tym jak skalkulować koszty podróży po USA pisaliśmy natomiast tutajCeny nieruchomości znajdziecie tutaj. A dokładny koszt produktów spożywczych tutaj.
Cały zestaw postów nie-turystycznych otrzymacie klikając na tag "porady praktyczne" (zestaw tagów znajduje się pod każdym postem).

Miami

9 komentarzy:

  1. Drogo, drogo :( Ale podoba mi się komentarz, że jesteście low cost a nie no cost ;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się walczyć z mitem, jakoby Stany były bardzo tanim krajem...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny opis ;-) ! Gdzieś czytałem, że Miami jest najnieszczęśliwszym miastem w całej Ameryce :P Moim zdaniem to tylko puste informacje. Wam jak się podobało na Florydzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku słownych utarczkach z Czytelnikami, którzy kiepsko znosili, że ktoś może mieć inne zdanie od nich postanowiłam wystrzegać się otwartego wyrażania negatywnych opinii:))) To tak a propos Miami, mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli:) Powiem tak, każdemu, kto mnie pyta o zdanie, z całego serca odradzam wschodnie wybrzeże. CAŁE. Nie ma tam nic co mogłoby się równać z west coast. Jakbym najpierw mieszkała w LA, a potem w Miami to też byłabym nieszczęśliwa:)Floryda może głęboko skrywa swoje uroki, może zimą jest fajniejsza, ale z pobytu latem zapamiętałam głównie niewiarygodny upał, straszną wilgotność i stada komarów, które skutecznie zabiły resztki radości z tego pobytu:(

      Usuń
  4. Wasze zdanie jest bardzo ważne dla mnie, byliście tam i z pewnością wiecie jak tam jest, wyrażacie własną opinię na ten czy inny temat. Dlatego jestem w stanie dowiedzieć się dużo więcej na temat USA ( słowa krytyki byłyby mile widziane) ale rozumiem o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie,że podajecie tyle przydatnych informacji. Mam nadzieję,ze kiedyś zweryfikuję je w praktyce:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne zdjęcie, przypomniał mi się od razu tytuł starego serialu, z Miami w tle

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com