18.04.2012

Koszty życia w USA. Ceny jedzenia w Stanach Zjednoczonych. Czyli nie samym chlebem człowiek żyje- uzupełnienie

W odpowiedzi na wiele próśb i komentarzy zamieszczam uzupełniający wpis dotyczący kosztów życia w Stanach, a dokładniej w Kalifornii, bo nie potrafię (jeszcze) powiedzieć, czy na wschodnim wybrzeżu sprawy mają się podobnie. Nie zapominajmy, że US to przeogromny kraj, każdy Stan to jakby oddzielne państwo z oddzielnym prawem podatkowym, więc ceny także się wahają.

Żeby nie być gołosłowną i raz na zawsze rozstrzygnąć dylemat wielu Czytelników, czy jest tu drogo czy tanio, postanowiłam pokazać naszą zawartość koszyków i podać dokładnie co i ile kosztuje. 

W pierwszym tygodniu zrobiliśmy nasze zwykłe zakupy w markecie Food4Less. Jest to najtańszy sklep, jaki udało nam się znaleźć. Znajomi Tomka z pracy twierdzą, że zaopatrują się w nim bezdomni... Z naszych obserwacji wynika jednak, że są to głównie Latynosi. No i my:) Myślę, że jest ten sklep postrzegany tutaj tak, jak przez niektórych Biedronka (patrz prezes K.:) 

W drugim tygodniu poszliśmy do lepszego sklepu, delikatesów Trader's Joe. O ile w F4L kupujemy głównie warzywa i owoce, u Joe'go zaopatrujemy się w sosy, jogurty (mają takie bez żelatyny) i produkty dla wegetarian (mają fenomenalny wybór). Za każdym razem zakupy kosztowały nas nieco ponad 80$. Zawsze staramy się wybierać najtańsze produkty w danej kategorii oraz rzeczy w promocji. Z pierwszego sklepu wynieśliśmy wózek pełen zakupów, z drugiego 3 torebki. No to lecimy:


Sklep "lepszy":
- płatki śniadaniowe z orzechami 450g 3$
- wino różowe White Zinfandel:) 2$
- czekoladki (upominek, więc takie lepsze:) 5$
- 12 jaj XL 1.5$
- łosoś 10dag 5$
- ogórki konserwowe 2,3$
- dżemor truskawkowy 3$
- sos alfredo, słoiczek 3$
- paczka herbaty earl grey 2$
- mały kawałek wędzonego sera gouda 3,5$
- mała wędzona mozzarella 3$
- sos pesto, mały słoiczek 2,5$
- cytryna 1 sztuka 0,4$
- mrożone kotlety z łososia 4 szt 6$
- makaron jajeczny, taki bardziej wyszukany, 200g 2$
- jogurt, najtańszy, owocowy, mały 0,8$
- 2 sztuki tofu burgerów 2,7$
- puszka tuńczyka 1,7$
- ziemniaki 1kg 2$
- makaron 450g 1$
- soja a la kurczak 3$
- parówki sojowe 8szt 3$
- jabłko 1 szt 0,6$
- banan 1 szt 0,2$

3 niepełne torebki, koszt 80$

Tyle możemy kupić w Kalifornii za 260zł.

Sklep "gorszy"
- pęczek natki pietruszki 1$
- cytryna 0,25$
- papryka zielona 1 szt 0,5$
- kalafior 1 szt 1,4$
- pomidory 1kg 3$
- truskawki 1kg 5$
- ziemniaki 1kg 2$
- długie ogórki 1 szt 0,25$
- jogurt pitny 1$
- ananas 1szt 1,5$
- chleb tostowy 2,5$
- puszki mandarynki, groszek, kukurydza, ciecierzyca, wszystko po mniej więc 1$
- pieczarki 1kg 6$
- zupki chińskie 0,2$ sztuka
- paczka makaronu 450g 1,5$
- gin Gordons 15$
- gazowane napoje 2l 1$ przy zakupie 10szt.
- lody 1,5l 3$
- szarlotka, przeceniona na 2$, normalnie kosztuje 5$
- śmietana 200ml 1,5$
- spora kulka mozzarelli 3,5$
- sery żółte pół kg za 3,5$
- jaja 12szt L 2$
- sok pomarańczowy 2l 3,5$
- mleko duże 2$
- paczka chusteczek, gumki do włosów, folia aluminiowa wszystko po ok 2$
- farba do włosów, w promocji 5$, normalnie 8-10$
- szalotki 1kg 4$

Za te rzeczy także zapłaciliśmy 80$ w najtańszym sklepie jaki udało nam się znaleźć wciągu tych kilkunastu miesięcy.

No dooobra. Obnażyłam przed Wami nasze koszyki, rozpisałam się jak nigdy i mam nadzieję, że utnę tym wszelkie dyskusje dotyczące cen zakupów. Tanio, drogo, rzecz względna. Sami sobie oceńcie. Poniżej jeszcze kilka uzupełnień nie-supermarketowych. W temacie cen to jest definitywny koniec! Nie będę odpisywała na maile typu ile kosztuje pomidor albo masło (4$). Mam dość:)

O rachunkach za mieszkanie pisałam już tutaj. A o jedzeniu tutaj. A o tym jak skalkulować koszty podróży tutaj. O kosztach eksploatacji samochodu więcej jest tutaj.  Benzyna jest tańsza niż w Polsce, a jej ceny bardzo się wahają, czasem płaciliśmy 3.6$ za galon, takiej najtańszej benzyny, teraz ceny skoczyły nawet do 4,5$. Ale nie ma co się zbytnio podniecać, że to tanio, bo jeździ się znacznie więcej niż w kraju, odległości są olbrzymie. Miesięcznie przepalamy 200-300$

Co do ubrań, wybór jest przeogromny. Ceny w sieciówkach takich jak H&M czy Zara są takie jak w Polsce, ale jest tu też wiele olbrzymich centrów wyprzedażowych, gdzie można wyhaczyć dobre okazje, szczególnie te lepszych marek. Conversy, Levi'sy są tańsze. Jak się dobrze poszuka to w outletach można znaleźć prawdziwe cuda marek z najwyższej półki jak CK, CH, DG. Jest sporo ładnych, tanich ubrań, szczególnie dla małych dzieci w supermarketach takich jak Target. W ulicznych sklepikach, w downtown LA, można tanio kupić ubrania, jakieś chińskie t-shirty po 10-15$ za 5 sztuk. Chińska tandeta, ale jeśli jest się w długiej podróży i potrzeba świeżych ubrań, jest to zawsze jakaś opcja.

Tańsze są płyty CD, bo tu tylko pasjonaci kupują płyty, muzykę głównie ściąga się z iTunes, ok 1$ za kawałek. Jest to także raj dla muzyków. Cały sprzęt muzyczny jest znacznie tańszy.

Jeśli chodzi o kosmetyki, to popularne, tańsze marki, takie jak L'oreal, Garnier, Dove, Nivea są w cenach zbliżonych do polskich. Ale niektóre marki niszowe, w Polsce sprzedawane w Sephorze czy Douglasie, tu są bardzo popularne i sprzedawane na zwykłych stoiskach kosmetycznych w supermarketach. Ich ceny są dużo niższe niż w Pl.

Lekarstwa bez recepty, czyli różne syropki, tabletki przeciwbólowe, kosztują trochę więcej niż w kraju, ale są też ich tańsze odpowiedniki, wychodzi na to samo. Poza tym jest ich przeogromny wybór.

Duża pizza z serem 10-15$
Kawa w Starbucksie, duża 5$.
Duża kanapka tzw footlong 5-8$

KONIEC.
PS. Cały zestaw postów nie-turystycznych otrzymacie klikając na tag "porady praktyczne" (zestaw tagów znajduje się pod każdym postem).


UWAGA
Aktualizacja na 2014 rok:
http://www.not-bornintheusa.com/2014/08/ceny-w-kalifornii-w-stanach.html

26 komentarzy:

  1. Dzięki za tak obszerny opis ;-) Za dwa tygodnie będzie wiadomo czy wylosowałem zieloną kartę, czy też nie.Czekam z niecierpliwością ;]

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że Starbucks nieco tańszy jest, ale w sumie ceny podobne do npolskich, ale oni maja zdecydowanie wyższe zarobki, więc jednak taniej wychodzi....

    OdpowiedzUsuń
  3. A jednak ktoś Cię sprowokował do dyskusji:)
    Po wnikliwej analizie podtrzymuję moje wcześniejsze stwierdzenia: jest tanio. Przeciętna pensja w PL netto oscyluje w granicach 2.000 (dane z GUS). Litr paliwa kosztuje 5,90, kilo sera żółtego 20-30 zł, duża pizza 25, duża kawa 10 zł, 10 jajek rozm.L ok. 8zł. Przeciętne dojazdy do i z pracy to miesięcznie ok. 500 km to jakieś 350 zł. Przy tym wciąż pamiętamy, że zarabiamy 2.000 zł..... I mimo, że USA to duży kraj, duże odległości, i wszystko inne - żyje się tam po prostu łatwiej. Nie można porównywać cen, czyli przeliczać $ na PLN, bo to jest zupełnie inne odniesienie.

    Całusy
    3M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mówię, że w Stanach jest bardzo drogo. Ja mówię, że jest drożej. I jedyne, o co cie proszę, Madziu, to odrobina obiektywizmu. Tak jak napisałam, podałam uczciwie ceny produktów najtańszych w swojej kategorii w najtańszym sklepie. Nie chcę tu nikogo zniechęcać czy straszyć. Serdecznie zapraszam do tego kraju dobrobytu, serio. Mogłabym tak jak Ty wywalić tu ceny z sufitu i cieszyć się, że teraz to dopiero pokazałam jak jest. Ale staram się być uczciwa. Więc dla twojej informacji, bo może powinnaś zmienić sklep;) w tesco ser morski 1kg 13zł. Duża margherita w dagrasso 16,40. Buziaki:*

      Usuń
    2. Pani pokazuje dwa różne rodzaje produktów. Trader's - raczej lepszej kategorii produkty, i zdrowsze dla kupującego.
      Food4Less (nigdy tam nie byłam) większość produktów po prawej stronie to "trucizna" . Soda wypełniona białym cukrem..., albo sacharyną..., po co tyle grzybów - skoro są tam jakieś ramen noodles. Następnym razem lepiej pokazać takie same produkty z obu sklepów. Dwa koszyki: dwa różne produkty? Złe porównanie. (mieszkam w US 42 lata - w Kalifornii, i w Bostonie)

      Usuń
    3. widac ze mieszkasz, juz calkiem zidiocialas. Pani Magdo dobrze Pani pisze! ak trzymać!

      Usuń
    4. Koszt wynajecia domu czy kupna? Koszt podatku od nieruchomosci jesli taka kupilismy... $3000-5000 tys rocznie za podatek od domu. W USA zycie jest tansze ale sa jeszcze koszty inne niz zywnosc czy paliwo. Duzym plusem tego kraju jest latwosc znalezienia pracy i wlasciwe w niej traktowanie.

      Usuń
    5. Też zawsze marzyłem żeby jechac do stanów zobaczyć jak tam jest i wogole tylko to nie jest chyba takie proste

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o zakupy w droższym sklepie to naprawde jest ich niewiele, no ale jeśli chodzi o tańszy to sporo. Mam właśnie znajomego amerykanina z LA i on właśnie mówił jak wszystko strasznie drożeje. Jeszcze 10 lat temu ceny były dużo niższe. Nie mówimy o czasach gdzie galon benzyny kosztował dolara. Domy które kosztowały 200 tys dolców , w chwili obecnej dochodzą nawet do 800-900 tys dolarów. Z pewnością też ze względu na dużą liczbę emigrantów.
    Mam sprawę do was, jestem olbrzymim fanem amerykańskich samochodów i jeśli moglibyście wrzucić lub zrobić kilka zdjęć. Z pewnością na parkingach nie trudno spotkać. Mam na myśli Dodge Rama , Fordy F150, także stary cadillac, chevrolety , długo by tutaj wymieniał bo ich jest masa. Właśnie główną ojczyzną "lowriderów" jest california, w większości czarnoskórzy mężczyźni mający alufelgi czy tez spinnery 28 cali .

    Pozdrawiam i dziękuje z góry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z samochodami problemu nie będzie, gorzej z tymi czarnoskórymi mężczyznami:) W Kalifornii żyje niewielu Afroamerykanów, głównie Azjaci i Latynosi:)

      Usuń
    2. Hej, co tam u Was słychać :) ? Jak idą "poszukiwania" samochodów ? Pogoda dopisuje ? U nas puki co, było słonecznie od kilku dni, miejscami przelotne opady. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Hej, obawiam się, że wpis/mail z fotkami aut powstanie dopiero po powrocie, jesteśmy w ost stadium wyprowadzki i nie bardzo wiemy w co ręce włożyć, także będziesz musiał uzbroić się w cierpliwość... Pozdrawiamy!

      Usuń
    4. Oczywiście, że poczekam ;) Nie szkoda Wam wyjeżdzać z Kaliforni ;) ?
      Miłej podróży życzę.

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Dziękuje bardzo, będę wdzięczny za każde zdjęcie ;) Możecie je wrzucać tutaj lub wysłać na maila, jak Wam będzie wygodniej ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę to wszystko jest takie drogie ?? jestem bardzo zdziwiona i przerażona . te wysokie ceny jedzenia przekreślają mój cały wyjazd bo nie dysponuje dużą ilością pieniędzy ; ( może jest jakiś sposób na obniżenie tych cen , nie wiem np. kupony albo inne rzeczy ? Jak coś by komuś przyszło do głowy proszę o napisanie jakiegoś sposobu.
    Z góry dziękuje ; *
    Pozdrawiam
    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Paula, mam dla Ciebie złą wiadomość. O ile ceny benzyny i wynajmowanych mieszkań poza Kalifornią potrafią być nawet dużo niższe, o tyle po odwiedzeniu ok 20 różnych stanów mogę stwierdzić, że ceny jedzenia wszędzie są podobne. Oczywiście istnieje coś takiego jak kupony, natomiast obejmują one raczej takie lepsze produkty, czyli np możesz kupić masło za 3$ takie najtańsze, lub takie lepsze za 4,5$ - kupon na 1$, to wciąż jest drożej. No i musisz mieć jeszcze czas, żeby te kupony szukać, drukować itd. Kilka razy udało mi się przez fb znaleźć bony na darmowe produkty, na farbe do włosów czy jakiś szampon ale to zdarza się bardzo sporadycznie.

      Usuń
  7. Był by mi ktoś w sanie powiedzieć jak jest z ceną pieluch i jedzenie dla niemowlat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my osobiście nie mamy pojęcia, ale zerknij sobie proszę na strony najpopularniejszych amerykańskich hipermarketów (walmart, target, ralph) tam powinieneś bez problemu znaleźć to co Cię interesuje. Pozdrawiamy!

      Usuń
  8. Według mnie ceny z sufitu, nie wiem może w Twoim stanie masz tak drogo ale normalnie nigdzie nie widziałem takich cen. Chleb kupuję za 0,80$ a colę za 1$.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stan oczywiście gra rolę, podobnie jak sklep, czy dzielnica... Nie ściemnialiśmy jednak przy tym wpisie... A jeśli chodzi o chleb to odkąd znaleźliśmy coś bardziej przypominającego polski chcleb na zakwasie to koszty wzrosły nawet do $6 za duży bochenek... ale jest pyszny, nawet chyba lepszy niż w Polsce.

      Usuń
    2. Niestety w Bostonie wygląda to jeszcze gorzej. Powiedzialbym, że Trader Joe's jest jednym z tańszych sklepów, a i tak wiele produktów w tym samym sklepie jest tu droższych.

      Usuń
  9. Blog fantastyczny, to gdzie teraz się przeprowadziliście?
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplement! Wciąż mieszkamy na południu Kalifornii, w Orange County, przeprowadziliśmy się tylko z Irvine do Costa Mesa.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Magdaleno, wpis już kilka lat temu napisany. Przedstawiliście tutaj głównie artykuły spożywcze. Walmart, Marshalls zaczynając od sklepów z markową odzieżą kończąc na sprzęcie elektronicznym to ceny były na prawdę satysfakcjonujące. Jeśli się dobrze poszukało wyprzedaży lub promocji w Chicago czy NY to za kilka dolców można było mieć rzeczy które w Polsce są droższe. Zaznaczam że zarobki w Polsce są inne. Powiem tak, kto w USA pracuje ten żyje na poziomie. I tak miejmy nadzieje niech zostanie. Najgorszy widok jest dla mnie taki jak widzę ludzi w kwiecie wieku żyjących na socjalnym dobrobycie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrobcie aktualizacje jak to wyglada w teraz, czyli pod koniec 2017 roku.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com