13.12.2011

You know you’re in the USA when…

…everybody is greeting you with a ‘Hi.How are you!’ and you can’t respond fast enough, so you say it first!
…you say silly  instead of stupid
… you think $200 every week just for shopping and Starbucks is not that much
…you’ve seen more movies in one month than in your whole life at home
…you drive over 30 minutes to a friend just for a coffee and you think it’s not so far
…you say ‘like’, 'seriously', 'awsome' and ‘totally’ every three words
…someone has asked you stupid questions like: ‘do you have cars in your country?’ ‘Where is your country?’or "You don't have Thanksgiving??"
…you park as close to the store as possible so you don’t have to walk even one yard too far
…you notice yourself saying ‘I appreciate’ a hundred times a day
…you miss the good old days when you were able to go to the bakery and get real bread with real butter
…you don’t walk into the bank, you use the drive-thru to get your money
…you use sanitizer instead of washing your hands
…you know how to make MAC&Cheese
…you know what carpool is
…you can list all the free parking within 20 miles from your house
…you start apologizing for walking by someone in the grocery store
…one cup of coffee doesn`t make you awake anymore. it just makes you alive
…you don't care anymore about your looks

Znalezione, podkradzione i trochę zmienione. Oryginał na blogu polskiej au pair Ani.

5 komentarzy:

  1. WOW... jakie to prawdziwe!!! Po roku mieszkania w USA podpisuje sie pod numerem: 1, 7, 8, 11, oraz trzema ostanimi stwierdzeniami. Moj maz nadal sie wscieka gdy zatrzymuje sie na srodku supermarketu (po ostatniej wizycie w Polsce juz wie, ze ten narod tak ma ;)); kawe pije z przyzwyczajenia i ostatnio coraz czesciej lapie sie na tym, ze wybiera slaba ale slodka ( w kraju nie do pomyslenia) oraz przestalam dbac o swoj wyglad po tym jak moja maz stwierdzil, ze woli mnie w dresach (no comments).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z braku swoich chodzę w mężowych spodniach w gumkę. A co tam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy spotkalas sie juz z ludzmi ubranymi jedynie w pizamy i biegajacymi po centrach handlowych w czasie wyprzedazy? Jesli nie, to zapraszam do Kentucky ;)
    PS jestem pewna, ze twoje mezowe spodnie w gumke sa seksowniejsze niz wiekszosc ubran noszonych tu przez spolecznosc lokalna

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, nawet wczoraj wieczorem na spacerze widziałam parę w piżamach wyprowadzającą pieski:) Mnie tez już się na spacer wieczorny kilka razy wyszło w spodniach od piżamy, a raz czy dwa to nawet na boso:) U nas w Irvine jest mega czysto! Tak samo w supermarkecie widziałam kilka osób w piżamach, ale na to to już bym się chyba nie zdecydowała:)A co do spodni w gumkę to jest to po części spowodowane dodatkowymi kilogramami, które mi przybyły u wujka Sama... Ale za pół roku powrót do kraju więc muszę się wziąć intensywnie za siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com