18.09.2011

Las Vegas- Hoover Dam- Kingman- Grand Canyon

Rano wymeldowaliśmy się z hotelu i w drogę. Najpierw do Hoover Dam. Tata bardzo chciał ją zobaczyć, w tylu filmach, książkach się pojawiała. Dobra rada, żeby uniknąć 7$ opłaty za parking, trzeba przejechać tamę i zaparkować po stronie Arizony za darmo, po drugie, nie ma sensu kupować podstawowego biletu wstępu za 8$. Daje możliwość zobaczenia niezbyt ciekawej wystawy, a na wierzchołek tamy wstęp i tak jest darmowy. 



Stamtąd udaliśmy się na południe, by przejechać najlepiej zachowanym kawałkiem Route66 z Kingman do Seligman , ale to też nie była żadna rewelacja. Najlepiej zachowany był jedynie asfalt. Wzdłuż drogi nudy… Poza jednym smaczkiem: sławnymi, przydrożnymi reklamami Burma Shave. Ale to rarytas tylko dla fanów 66stki. 

Wspomniane reklamy Burma Shave.

Przełom sierpnia i września to czas monsunów. Na trasie Route66 tuż przed burzą.

Cała nasza gromadka siedziała sobie wygodnie w knajpce na obiedzie, ja z poświęceniem dałam się zmoczyć dla TAKIEGO zdjęcia. Efekt wynagrodził wszystko:)

Miejscowość Williams, "brama do Wielkiego kanionu"

A dalej prosta droga do  Grand Canyon.  Zaskoczyła mnie niewielka ilość turystów, fakt, że był to poniedziałek, ale wciąż trwały wakacje. Rezerwacja campingu była chyba zbędna, zostało jeszcze sporo wolnych miejsc. Canyon, jakże by inaczej, to jest wielkie WOW. Parkuje się niemal przy jego krawędzi, a nawet nie wie się, że on jest tuż tuż. Nagle ziemia się kończy, opada stromo w dół, a przed nami otwiera się rozległa panorama kolorowych urwisk, poszarpanych garbów czerwonych skał. Zachód słońca nad kanionem- czysta magia. Odnośnie noclegu: Mather Campground (18$) bardzo sympatyczny. Zacieniony, czysty, prysznice płatne (2$ za 8min). 

Zmierzch nad Grand Canyon


3 komentarze:

  1. czy wspominałam już,że Wam zazdroszczę oraz Was nie lubię? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ty jedna:) ja wciąż Cię uwielbiam, żeby nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Źrenica przedwiecznej istoty roni łzy wbrew prawom grawitacji - coś pięknego, kanion tez zapiera dech w piersiach

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com