25.07.2011

Queen Mary, Star of India, USS Midway, czyli sławne statki południowej Kalifornii

Rzeźba przedstawiająca marynarza całującego czule ukochaną jest ulubionym miejscem wszystkich par, które przybierając podobną pozę robią sobie zdjęcia z USS Midway w tle
Pierwszym statkiem, jaki odwiedziliśmy, była sławna Queen Mary, transatlantycki liniowiec, obecnie przerobiony na luksusowy hotel i zacumowany u wybrzeży Long Beach. Wstęp kosztuje aż 25$, dodatkowo 10$ za parking, moim zdaniem nie warto. Oczywiście wielkość statku, niekończące się ciągi korytarzy hotelowych, opowieści o duchach prezentowane w ramach "Ghosts & Legends Show" są interesujące, ale zdecydowanie nie są to atrakcje warte takiej ceny.

Nawiedzony basen: już sam widok mnie przeraził, a gdy nagle zgasło światło i rozległy się dziecięce głosy to aż ciarki mnie przeszły. Queen Mary znana jest z bycia wielokrotnie nawiedzoną:)

Long Beach. Jeśli ten widok wydaje się Wam znajomy, to dodam, że kalifornijskie Long Beach "gra" Miami w serialu Dexter:)

Queen Mary, a przed nią Black Scorpion, rosyjska łódź podwodna (bilet na nią to kolejne 11 $)

Raz jeszcze "Podvodnaya Lodka", tym razem widok z pokładu Królowej

W jednym miejscu pod pokładem wyizolowano przestrzeń, z której można obejrzeć olbrzymie turbiny łodzi. To robi wrażenie.
Jakiś czas później obraliśmy kurs na południe, do słonecznego San Diego. Tam stoją zacumowane zarówno najstarszy pływający statek świata czyli Star of India, jak i przesławny lotniskowiec USS Midway. Gwiazda Indii jest gwiazdą tutejszego Maritime Museum obejmującego także inne statki i łodzie podwodne. Bilet kosztuje 14$ i są to zdecydowanie lepiej wydane pieniądze niż na Queen Mary, tym bardziej, że nam udało się jeszcze załapać na wystawę czasową obejmującą dzieła Gauguin'a. Wstęp na USS Midway kosztuje 18$. Jeśli interesuje was marynarka wojenna i wojskowe samoloty, wówczas warto, w innym wypadku możecie sobie darować i pooglądać statek z brzegu:)

Widok z bulaja Star of India na inne muzealne jednostki

Najstarszy statek pływający na świecie niebawem znów wypłynie na ocean


A to już kibelek na łodzi podwodnej...

Zwiedzanie łodzi podwodnych to raczej kiepski pomysł dla osób z maleńkimi dziećmi czy dla mających problemy z poruszaniem się. Z jednej części łodzi do drugiej przechodzi się takimi "drzwiami". Także jeśli macie klaustrofobię, odpuście sobie tę atrakcję.

Czyżby podwodna palarnia?:)

A to już wejście na pokład USS Midway

Od tego momentu obiecałam, że już nie będę narzekać, że mam za mało miejsca w szafie.

2w1, lotnisko i pokład statku, przeolbrzymie. Na zwiedzanie, bardzo powierzchowne, trzeba przeznaczyć min.3h

Każdy szwadron miał swoje "logo", jak widać humory dopisywały:)

f-8 crusader

Lotniskowiec widziany z brzegu, tak najlepiej widać jego skalę



3 komentarze:

  1. Oczywiście szczególne wrażenie na mnie zrobił ten basen. Brrr....

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos kibelka na lodzi podwodnej: ktorym kurkiem spuszcza sie wode i czy czerwonym mozna wyregulowac cisnienie spluczki?

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com