22.07.2011

The Huntington Library, Los Angeles

Jakiś czas temu odwiedziliśmy The Huntington Library w Los Angeles. Jest to połączenie rozległego ogrodu botanicznego, muzeum sztuki oraz biblioteki z unikatowymi księgami. Bilet w tygodniu kosztuje 15$, w weekendy 20$. W pierwszy czwartek miesiąca wstęp jest darmowy. Darmowy jest też parking. My odwiedziliśmy Huntingtona dzięki uprzejmości znajomej Tomka, która podarowała nam 2 bilety. (Cheryl, once again thanks for the tickets!) A oto obszerna fotorelacja, aż 25 zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować:) Zdecydowanie polecamy!

Moi faworyci wśród roślin, tzw Żyjące Kamienie

Nigdy nie lubiłam kaktusów, dopóki nie zetknęłam się z nimi w ich naturalnym środowisku. Spędziwszy kilka zimowych weekendów na pustyniach rozkochaliśmy się w kaktusach i innych sukulentach. Dlatego tego typu wystawy to dla nas ogromna frajda!

Ogród Huntingtonów jest podzielony na różne strefy odpowiadające odmiennym klimatom. Tu ogród kaktusów.

Natura jest perfekcyjna

Beauty & the Beast


Po przejściu ogrodu kaktusów i palm, trafiliśmy między rosnące olbrzymie bambusy...

...a kawałek dalej była dżungla!


Moje ulubione obrazy z galerii Huntingtonów. The Marriage of the Adriatic Turnera (fragment)

The Last Gleaming; J. Breton, fragment




Ogród różany

Pierwsze oznaki zbliżającej się jesieni??

Ogród z ziołami, moje prywatne marzenie

Najsławniejsza puszka świata, osobiście wolę pomidorową Campbella niż pomidorową Warhol'a

Vallejo Street Wharf, W. Hahn, fragment

Ogród japoński

Odtworzone środowisko lasów mglistych. Niewiarygodnie parno, prawie nie dało się oddychać

Biblia Gutenberga

Konstytucja Stanów Zjednoczonych z 1787r.

Jak zwykle poszukiwaliśmy także polskich akcentów, tu wydanie Selenografii Heweliusza z 1647r.

A tu drugie wydanie O obrotach ciał niebieskich Kopernika.

A na koniec jeszcze dwa maleńkie wydania Hipokratesa z XVI i XVIIw.

2 komentarze:

  1. Mialem kilka zywych kamieni jeszcze na Narutowicza My Love, mozna je kupic w palmierni, chyba juz wiem jaki prezent dostaniecie na powitanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli nawet w kwestii kwiatków mamy podobny gust:)

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com