24.03.2011

Muzyczne podsumowanie zimy 2010/11

Pierwszego dnia po przylocie do Kalifornii, Tomi odpalił radio w naszym autku i powiedział - To ci się spodoba. No i jak ma się nie podobać, jeśli średnio raz na godzinę puszczą przynajmniej jeden kawałek Muse, jeden The Cure i jeszcze jakiś współczesny hicior zespołu, o którym do tej pory nigdy nie słyszałam, a teraz mogłabym słuchać go wciąż i wciąż. Nasze dwie ulubione stacje to KROQ oraz K-ROCK. W ogóle to zasmakowała mi tu inna muzyka niż zwykle preferuję. Może to ten klimat, ten wszechobecny luz, słońce, plaże, sama nie wiem. W każdym razie chwilowo porzuciłam muzykę, która pomaga celebrować cierpienie w samotności,  na rzecz muzyki, która sprawia, że chce się biegać, nóżki same przytupują, a buzia się cieszy. Dobra, oto wpis podsumowujący moje zimowe TOP 5. Ze specjalną dedykacją dla mojego Taty, który się dopytywał, czego tu słuchamy:*

1. Lisztomania- Phoenix Lisztomanią Tomi próbował mnie zarazić jeszcze jak byłam w Polsce. Ale wtedy brzmiało to strasznie żenująco. A potem wzeszło kalifornijskie słońce i mnie olśniło. Toż to genialny kawałek jest!

2. Cage the Elephant- Shake me down. Coś mi ten utwór przypomina, ten wokal, może trochę Starsailor?


3. Kapela nazywa się Mumford & Sons. Wykonuje skoczne, fantastyczne kawałki w stylu bluegrass, przy których ciężko wysiedzieć na miejscu. Oto moje dwa typy, bo nie mogłam się zdecydować tylko na jeden... The Cave oraz Little Lion Man



4. Mogłabym go słuchać wciąż i wciąż. Foster the People-Pumped up Kicks



5. Last but not least The Temper Trap- Sweet disposition. Świetny wokal, fajny klip, piosenka w mojej osobistej klasyfikacji z gatunku tych do słuchania "w trasie". 

 

PS. A na koniec jeszcze kilka utworów z gatunku "trochę wstyd, że mi się podoba...

Sing - My chemical romance Zaczyna się fajnie, bardzo fajnie, a potem jest strasznie gówniany refren, teledysk też do bani i cóż mam zrobić?!? Z zażenowaniem graniczącym z frajdą zamieszczam...


I jeszcze ten szczeniacki kawałek Neon Trees- Animal. Bo lubię.


1 komentarz:

  1. A właśnie, że prawie tak jak na ESka- rock. Trafisz nawet na cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com