13.01.2011

Czym się różni platan od banana

Platan czyli prawie jak banan. I zgodnie ze sloganem reklamowym i tym razem prawie zrobiło wielką różnicę. 

Platana w sklepie wyszukał Tomi. 
-Ej zobacz jakie fajne, wielkie, zielone banany!
-Ale to nie banany.
-No jak nie, jak tak. Jak to wygląda?
-No jak banan, ale napisali, że to platan. 
-No ale ja chcę spróbować.
No i spróbował. A po minucie przeżuwania wypluł. Sięgnęłam więc po niezawodną w takich wypadkach książkę kucharską warzywno-owocową, którą podarowali nam swojego czasu Magda z Maćkiem. Książka jest niezawodna, bo jest po angielsku. I to bardzo ułatwia nam konstruowanie listy z zakupami:)
Znajduję dział o bananach. Jest i platan. 



Wszystko wiemy, zabieramy się do gotowania. Tak, tak, platana nie jemy na surowo. Twardy jak ziemniak, bardzo ciężko obrać go za skórki, najlepiej pokroić w takie 2cm odcinki, naciąć pionowo skórkę i odchylać ją po kawałku nożem.


Następnie te kawałki wrzucamy do gorącego oleju i czekamy, aż zmienią kolor z białego na złoty.


Następnie wyciągamy platana z oleju.  I teraz uwaga, patenty są różne, ja rozegrałam to w ten sposób. Wkładałam taką cząstkę do torebki śniadaniowej i ubijałam szklanką, jak na załączonym obrazu. Platan surowy jest twardy jak ziemniak, a upieczony tylko trochę mięknie. 


Takie rozgniecione placuszki soliłam.


A na koniec jeszcze na trochę wrzucałam do oleju. Po kilku minutach wyciągałam i odsączałam na serwetce z nadmiaru tłuszczu, znów odrobinę posoliłam i posypałam parmezanem, ale Google mówi, że zwykle to się je z różnymi dipami.


Dla mnie smakowały frytką, Tomkowi solonymi paluszkami. Podsumowując. Wczorajszy multikulti obiad składał się z
- reprezentanta Europy zupy pomidorowej z ryżem
- przedstawiciela Ameryki Południowej platana
- jako lokals wystąpiło różowe wino, oczywiście kalifornijskie:)




7 komentarzy:

  1. Banany tego typu podobno dobrze smakują wyciągnięte z popiołu ogniska , jak w mundurkach :)
    pozdrowienia z białej ... łodzi

    OdpowiedzUsuń
  2. Sosik czosnkowy byłby chyba do tego niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, czuję, że każdy by tego platana chętnie spróbował:) Ja zresztą też!

    3M.
    PS. Jak kapusta?

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam wczoraj "American Beauty" i ... występuje tam platan! (Żona Kevina S. ścięła platana sąsiadom:))


    Pzdr.
    3M

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba jest inna roślina. Platan to takie drzewo, które często sadzi się w parkach, np w Paryżu, w taki śmieszny sposób schodzi im płatami kora, a platan, albo inaczej plantan, to zielony banan i chyba rośnie na bananowcach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam początek jeszcze raz - wyraźnie występuje platan! Platan wrastał jej w płot, więc go jędza bezdusznie podcięła:)

    3M

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja się zgadzam, że platan, ale chyba taki inny niż ten, który daje zielone banany.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com