12.01.2011

Dlaczego robimy zakupy u Azjatów i Latynosów

A o to 5 powodów, dla których wolimy chodzić do supermarketów w bardziej kolorowych dzielnicach.

1. Bo na wejściu nie oferują chusteczek do dezynfekcji wózków. W innych sklepach i owszem. Nigdy z nich nie korzystamy, no bo nie oszukujmy się, rok temu siedzieliśmy na chodnikach na indyjskich peronach pośród szczurów, plwocin i śmieci, a teraz wielcy państwo brzydzą się wózka dotknąć, hę?


2. Bo na warzywnym sprzedają kaktusy, a na mrożonkach robaki :)


3. Bo ukazują nam nową twarz starych znajomych :)


4. Bo jest tu coś dla ciała i dla ducha, czyli świątynia obok fast foodu


5. Najbardziej prozaiczne, bo ceny są tu podzielone przez 2 albo i przez 4...

pierogies
PS. A skoro już jesteśmy przy jedzeniu, spieszę donieść, że pierogi wyszły znakomite, dziękuję wszystkim Paniom za dobre rady. Okazało się w końcowym etapie produkcji, że pomyślałam o wszystkim, ale zapomniałam, że nie mam wałka do ciasta. Termos, konserwa, solniczka i butelka po winie. Z powyższych, najlepiej w tej roli, sprawdziła się ta ostatnia:)









7 komentarzy:

  1. cytrynowe chipsy... interesujące, mhmmmmm....


    3M.

    PS. Każdy jest człowiekiem, a jak to samo za 1/4 ceny, to ma ogromną zaletę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kurcze, raczej, że każdy, nawet taki Polak. U Polaka, jak znajdziemy taki sklep, to też zrobimy zakupy, niech się nie czuje gorszy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierogi - szacun!
    Ale mnie zainteresowało, jak się niby jada te kaktusy???

    M. (jak Marta)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ufff.... Bo już się bałam, że te robaki Cię zainteresowały... Spoko spoko, będziemy tu ze wszystkim eksperymentować, dziś lub jutro wrzucę np opis prawie banana. Kaktusy muszą poczekać w kolejce, ale na 100% też się z nimi zmierzę. Najlepsza była moja Szwagierka, która na wieść, że zrobiłam pierogi powiedziała "no, siostra, dojrzewasz!"

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zainteresowały mnie te kaktusy! Czekam na przepis. Aha..tylko gdzie ich szukać..
    Skoczę na Bałuciak,tam przecież wszystko mają!;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja chodzilam do Ranch market z tych samych powodow jak wyzej, pozdr K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam "kaktusy" w Meksyku (konkretnie w restauracji w Ogrodzie Botanicznym w Puerto Vallarta) - to po prostu liście opuncji, traktowane w Mx jak warzywo.
    Smaczne.

    "Opuncja figowa (Opuntia ficus-indica), figa indyjska, figa kaktusowa - gatunek opuncji pochodzący z Meksyku. Nopal, to meksykańska nazwa mięsistych liści opuncji. Figa indyjska jest bardzo popularna w kuchni meksykańskiej. Fioletowe lub zielone, płaskie pozbawione kolców liście są traktowane jak warzywo, dodawane do potraw lub przygotowane jako samodzielne danie. Po ugotowaniu stają się miękkie, lekko cierpkie i ostre, smakiem podobne do mieszanki fasoli, okry i szparagów."

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do dodania? Chcesz o coś zapytać? Będzie nam bardzo miło, jeśli zechcesz skomentować nasz wpis:)

Prawa autorskie

Fotografie i teksty zamieszczone na tym blogu są naszą własnością. Wszelkie kopiowanie, powielanie i publikowanie może odbyć się wyłącznie za naszą zgodą. Chcesz wykorzystać naszą pracę- skontaktuj się z nami: zawszewdrodze@gmail.com